czwartek, 5 września 2013

Podsumowanie próbeczkowej akcji u Martity

Całą akcję zorganizowała Marta na blogu http://swiatmartity.blogspot.com/. Miała ona na celu zmobilizować do zużycia zebranych zapasów próbek kosmetyków. Moja gromadka była spora, tak się prezentowała.




Czy znacząco udało mi się uszczuplić ten zestaw? Sama nie wiem ... Miniatury zostały niemal nienaruszone - niestety. Przez miesiąc udało mi się zużyć 27 próbek i tylko 2 miniaturki. W sumie to i tak nieźle, gdyby nie ta akcja zapewne nawet połowy z tego bym nie spożytkowała. Wśród próbek i miniaturek kilka kosmetyków przykuło moją uwagę na tyle, że chętnie sięgnęłabym po pełnowymiarowe egzemplarze :) Moja super piątka to: Love Me Green peeling do twarzy (Organic energising face peeling), Love Me Green krem do ciała ( Organic slimming green tea body cream), Under Twenty aktywny krem chłodzący na noc, Bio Plasis peeling do twarzy oraz Natura Siberica mleczko oczyszczające :)


A ile próbek Wam udało się zużyć w ciągu ostatniego miesiąca? 

6 komentarzy:

  1. ja nie używam próbek wcale, zwykle oddaje, a nie sorry raz użyłam własnie z Love Me Green

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przejrzeć swoje próbki, może trochę uda mi się zużyć we wrześniu:) w sierpniu zużyłam aż 4 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam nadzieję, że nadal będę zużywać próbki tak jak podczas tej akcji :)

      Usuń
  3. Uhh, nie cierpię próbek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam do nich małą słabość właściwie nie wiem czemu. Jednak jak najbardziej rozumiem, że ktoś może nie lubić próbek.

      Usuń
  4. Hmmm.. Ja odkładam i zapominam.. Ale mam mało próbek generalnie.. Nie wiem skąd u Was takie zapasy :)

    OdpowiedzUsuń