środa, 31 lipca 2013

Peeling kawowy

Jak wicie mój bzik na punkcie peelingów jest niezmierzony, dlatego też dziś kolejny zdzierak - tym razem domowej roboty. Zrobienie peelingu w domu, to żadna filozofia. Wystarczy kawa (może być najtańsza), oraz oliwa z oliwek (lub żel pod prysznic). Kawusie zaparzamy, studzimy, odlewamy nadmiar wody i dodajemy oliwę z oliwek. Zamiast oliwy można zastosować żel pod prysznic, mi ten wariant osobiście nie odpowiada. Do takiego domowego peelingu można też dodać imbir lub cynamon, jeszcze nie próbowałam takiego wariantu, może skuszę się na niego zimą, takie zapachy fajnie sprawdzają się w chłodne dni :)


Plusy:
+ dobrze usuwa martwy naskórek
+ wygładza i ujędrnia
+ cudnie pachnie
+ można go zrobić samodzielnie ze składników, które mamy w kuchni
+ mega tani

Minusy:
- podczas stosowania należy się przygotować na mały bałagan, niestety drobinki kawy są wszędzie porozrzucane ;)


Ten peeling jest po prostu świetny, niektóre drogeryjne zdzieraki mogą się przy nim schować ;)


Może znacie jakieś inne sprawdzone, domowe peelingi? Chętnie wypróbuję :)

3 komentarze:

  1. Lubię taki peeling, ale nie lubię bałaganu po nim ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej kochana! Bardzo serdecznie chciałabym Cię zaprosić na rozdanie na moim blogu, z okazji mojego powrotu na bloggera! Do wygrania duży zestaw kosmetyków Essence! http://lllilian.blogspot.com/2013/07/rozdanie-z-okazji-mojego-powrotu-takze.html
    A wystarczy tylko... jeden komentarz, by wziąć udział. :D

    OdpowiedzUsuń