wtorek, 9 lipca 2013

Opalanie - moje niezawodne kosmetyki

Nie należę do osób, które uwielbiają się opalać, bardzo rzadko leżę plackiem na słońcu. Jeżeli już zdarzy się taki cud i zdecyduję się na "smażing opalażing" to na leżaku wytrzymuję maksymalnie 15 minut. Nie da się ukryć jestem słabym zawodnikiem w "hebanieniu się" ;) Kosmetyków do opalania używam najczęściej podczas wizyt na działce, ochronnych jak tylko gdzieś wychodzę i widzę, że słoneczko nieźle grzeje. Jeżeli chodzi o preparaty po opalaniu najczęściej ma z nimi do czynienia mój chłopak, który dość niefrasobliwie podchodzi do kwestii wystawiania się na słońce.

Dziś chciałabym Wam polecić kilka kosmetyków, których używam i jestem z nich bardzo zadowolona.

Kolastyna emulsja do opalania SPF 20 i przyspieszacz opalania


Kupiłam w zestawie w drogerii Rossmann za ok. 17 zł, było warto. Oba produkty spełniają idealnie swoje funkcje. Emulsja ma delikatny i przyjemny zapach, lekką i niezbyt gęstą konsystencję, dobrze się rozprowadza i wchłania, co ważne nie pozostawia lepkiej warstwy na skórze.
Przyspieszaczem opalania smaruję tylko nogi, bo właśnie one opalają mi się najwolniej ;) Preparat ten należy nałożyć na skórę 15 minut przed ekspozycją na słońce, a po jego wchłonięciu zastosować emulsję do opalania, ponieważ produkt ten nie zapewnia ochrony przeciwsłonecznej. Jeżeli chcemy uzyskać lepszy efekt warto smarować się nim kilka razy podczas opalania. Ogólnie bardzo przyjemny produkt, ładnie pachnie, troszkę wolniej się wchłania, ale nie jest to dla mnie problem :) 

emulsja                             przyspieszacz

Sunozon spray aloesowy po opalaniu


Przezroczysty, nawilżający, nie pozostawiający tłustej warstwy na skórze, zawiera 98% aloesu. Jeżeli zdarzy Wam się nieco spiec na słońcu zaopatrzcie się w ten produkt, delikatnie chłodzi, nawilża skórę i łagodzi podrażnienia. Oczywiście przy poważnych poparzeniach słonecznych nie pomoże. Nawet po "zwykłym" opalaniu (bez negatywnych skutków w postaci poparzenia), sprawdza się idealnie.

A oto kilka miniaturek: 
- Dax Sun SPF 30 ochronny krem do twarzy
- Bioderma ochronny fluid SPF 50
- Lavera nawilżający lotion po opalaniu.


Miniatury to super opcja nie tylko w podróży, przed zakupem pełnowymiarowe produktu warto po prostu sprawdzić czy w niego zainwestować. Bioderma to moje małe odkrycie, świetnie chroni moją naczynkową cerę przed działaniem słońca. Lavera ma piękny zapach, poza tym koi skórę po opalaniu, jest to kosmetyk naturalny, wegański - jak dla mnie super :)

A jakie kosmetyki do i po opalaniu Wy polecacie?

2 komentarze:

  1. Witam.
    Zapraszam na rozdanie z kosmetykami Mariza http://rozdanie.blogspot.com/2013/07/rozdanie-do-1808.html
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. ja niestety w tym roku nie mam czasu na opalanie :(

    OdpowiedzUsuń